Tuesday, March 17, 2015

Oh my Stars! Atlantis, aaah..


***
 
Andreas Wilhelm- „Projekt Atlantis”- Trzeba być duchowo dostrojonym do otrzymywanej wiedzy, w przeciwnym razie…

Nieznany kompleks urbanistyczny na dnie morza.
Przeszli przez jeden z korytarzy. Dotarli do kolejnych drzwi. Gdy uruchomili mechanizm otwierający, zaczęły opadać wrota śluzy. Dopiero gdy dotknęły podłogi, drzwi ustąpiły.
Oślepiła ich niezwykła jasność. Zamrugali i unieśli ręce, żeby przesłonić oczy. Przed nimi znajdowało się atrium o niesłychanych rozmiarach. Plac był wyłożony białymi, czarnymi i czerwonymi kamieniami, które tworzyły złożone ornamenty. Po obu stronach ciągnęły się potężne arkady, nad którymi wyrastały wielopiętrowe budynki z krętymi schodami i okazałymi galeriami. Na środku placu strzelała w górę kolumna żółtozłotego światła. Światło to płynęło delikatną strugą w górę, mieniąc się i błyszcząc. Było jakby utkane z przeplatających się i przenikających wzajemnie nici i drobinek. Gdzieś na piętnastu czy dwudziestu metrach wysokości struga światła uderzała w strop, rozszczepiała się, rozpryskiwała w ogromną plamę jasności i opadała pojedynczymi, roztańczonymi promykami z powrotem ku ziemi
– Dokładnie tak samo wyglądała kolumna światła w jaskini!
cd na Mistyce Zycia


https://pl.pinterest.com/liviaflow/turquoise-makes-me-happy/






***

https://liviaspacedotcom.wordpress.com/2015/03/15/oh-my-stars-atlantis-aaah/

No comments:

Post a Comment